Dolistne dokarmianie zbóż

Autor:Dr Witold Szczepaniak UP Poznań


Prawidłowa strategia nawożenia zbóż powinna uwzględniać nie tylko nawożenie doglebowe ale również dokarmianie roślin przez liście. Ma to szczególne znaczenie w roku obecnym, w którym to na plantacjach, które przetrwały zimę notuje się znaczne ubytki roślin lub/i pojedynczych rozkrzewień. Dlatego w miarę możliwości trzeba zrobić wszystko, aby łany rzadkie dokrzewić. Natomiast, jeśli się to nie uda to stworzyć optymalne warunki (w tym żywieniowe) do zawiązywania ziaren w kłosie, jak i ich wypełniania, aby przynajmniej częściowo zrekompensować niską obsadę kłosów na jednostce powierzchni. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że samo zastosowanie azotu (główny składnik plonotwórczy wpływający na tworzenie elementów struktury plonu), jak i innych składników pokarmowych (przede wszystkim siarki, która między innymi kontroluje gospodarkę azotową roślin) do gleby w odpowiedniej dawce, formie i terminie nie rozwiązuje jeszcze problemu, gdyż nie zawsze składniki te mogą być efektywnie pobierane przez rośliny. Zwłaszcza w roku obecnym, w którym to jak na razie wiosna jest stosunkowo chłodna, przez co gleba powoli się ogrzewa. Jednocześnie w takich warunkach bardzo słabo następuje regeneracja systemu korzeniowego, który został mocno uszkodzony zarówno zimą, jak i wczesną wiosną w czasie przymrozków (lokalnie temperatura przy gruncie spadała do -90C). Zatem w zaistniałej sytuacji (gdy składniki są słabo pobierane z gleby), aby przyspieszyć regenerację roślin wskazane jest ich dokarmianie przez liście. Przy czym trzeba uważać, aby nie przedobrzyć, gdyż podstawowym minusem dokarmiania dolistnego jest konieczność stosowania roztworów o niskim stężeniu by zapobiec uszkodzeniom rośliny (generalnie obowiązuje zasada, że im starsza roślina tym niższe stężenie cieczy roboczej należy stosować, co w pierwszej kolejności ma zastosowanie w przypadku azotu). Stąd też w praktyce stosując składniki przez liście można pokryć całość zapotrzebowania roślin na mikroelementy, a tylko część na makroelementy. Z makroelementów najczęściej zboża dolistnie dokarmia się azotem, magnezem i siarką, natomiast rzadziej fosforem i potasem. Przy czym w roku obecnym warto zwrócić uwagę na fakt o którym wspomniano powyżej, że rośliny generalnie posiadają słabo rozwinięty system korzeniowy, co znacząco ogranicza dostępność z gleby wszystkich składników pokarmowych.


Jak już wspomniano głównym składnikiem odpowiedzialnym za tworzenie elementów struktury plonu (w tym za krzewienie roślin) jest azot. Zatem obecnie, gdy jest jeszcze szansa rośliny dokrzewić dokarmianie tym składnikiem należy przeprowadzić w pierwszej kolejności. Spośród nawozów azotowych do dolistnego dokarmiania nadaje się przede wszystkim wodny roztwór mocznika (można również stosować już gotowe płynne nawozy azotowe lub wieloskładnikowe, które są produkowane na bazie mocznika, a których na rynku znajduje się cała gama), ponieważ stosowanie roztworów innych nawozów azotowych zwykle powoduje poparzenie liści. Również wodny roztwór mocznika musi mieć odpowiednią koncentrację, gdyż zbyt duże stężenie może także powodować poparzenie liści. Przyjmuje się, że w optymalnych warunkach pogodowych w fazie krzewienia można zastosować nawet12- 15% stężenie cieczy roboczej. Natomiast w fazie pełni strzelania w źdźbło stosuje się roztwór mocznika o 8-10% stężeniu. Przy czym zważywszy na fakt, że rośliny wyszły z zimy mocno osłabione bezpieczniej jest zastosować również obecnie stężenie 8-10%. W praktyce zaleca się stosowanie roztworu mocznika, jak i innych składników pokarmowych, najlepiej w pochmurne dni o dużej wilgotności powietrza oraz przy pełnym turgorze tkanek liści. Natomiast należy unikać wykonywania zabiegu w czasie suchej pogody, przy silnym nasłonecznieniu i niskiej wilgotności powietrza. Zwykle najlepsze warunki do wykonania dokarmiania dolistnego występują wcześnie rano lub po południu (wieczorem). Jednocześnie koniecznie trzeba zwracać uwagę na przymrozki, gdyż zarówno krótko przed, jak i krótko po ich wystąpieniu nie jest wskazane wykonywanie dokarmiania dolistnego. W praktyce zabieg ten należy wykonać co najmniej 2-3 dni przed lub 2-3 dni po nocy w której wystąpiły.


Z makroelementów poza azotem zboża przez liście dokarmia się przede wszystkim magnezem i siarką. Nawożenie to należy przeprowadzić w podobnych fazach rozwojowych, jak dokarmianie dolistne azotem, tj. od fazy krzewienia do kłoszenia. Wykonując w tym czasie najczęściej dwa zabiegi. W tym miejscu warto podkreślić, że dokarmiając zboża przez liście podobnie, jak ma to miejsce w przypadku azotu możemy pokryć tylko część potrzeb pokarmowych również względem magnezu i siarki. Przykładowo w dwukrotnym zabiegu dolistnego dokarmiania siedmiowodnym siarczanem magnezu w postaci 5% roztworu, tj. rozpuszcza się 5 kg nawozu w 100 litrach wody po zastosowaniu 200-300 litrów cieczy roboczej na hektar wprowadza się około 3,2-4,8 kg MgO (1,9-2,9 kg Mg) i 2,6-3,9 kg S. Tym nie mniej nawet taka ilość często ma niebagatelne znaczenie, gdyż zwykle przyczynia się do bardziej efektywnego pobierania tych składników z gleby. Poprawia to wykorzystanie innych składników pokarmowych (przede wszystkim azotu), co przekłada się na wyższe i bardziej stabilne plony. Stąd też dolistne dokarmianie magnezem i siarką zbóż bez względu na dostępność tych składników z gleby należy traktować jako obowiązkowe.


Jak już wspomniano ze wszystkich składników pokarmowych dokarmianie dolistne należy traktować, jako podstawowe w przypadku mikroelementów, gdyż w sposób dolistny można pokryć całość zapotrzebowania zbóż na te składniki. W praktyce zboża z mikroskładników należy nawozić przede wszystkim miedzią i manganem, a w dalszej kolejności również cynkiem. Przy czym w roku obecnym niezależnie od ich dostępności z gleby rośliny warto wspomagać wszystkimi trzema składnikami, gdyż korzystnie wpływają na gospodarkę azotową roślin (stymulują pobieranie i przetwarzanie tego składnika) a także na rozwój systemu korzeniowego (zwłaszcza mangan i cynk). Dokarmianie tymi składnikami powinno być przeprowadzone od fazy krzewienia do początku strzelania w źdźbło. W zależności od potrzeb w tym czasie można wykonać jeden lub dwa zabiegi. Jednocześnie przeprowadzone badania dowiodły, że nawożenie w późniejszym terminie, tj. w fazie strzelania w źdźbło jest znacznie mniej efektywne, a miedź stosowana w większych ilościach często bywa fitotoksyczna. Zatem, gdy dokarmiamy zboża w pełni strzelania w źdźbło, przykładowo magnezem i siarką to dokładanie do cieczy roboczej mikroskładników (oczywiście w odpowiednich stężeniach) przede wszystkim powinno mieć miejsce w sytuacji braku ich stosowania we wcześniejszych terminach. Jednocześnie trzeba zauważyć, że dokładne zdefiniowanie dawki nawozów mikroelementowych nie jest łatwe. Przyjmuje się, że w zależności od dostępności mikroskładników z gleby i zastosowanej formy chemicznej składnika w nawozie dawka powinna wynosić od 0,5 do 3 krotnej wartości zapotrzebowania (tab.). Jednakże zasada jest taka, że zawsze stosuje się większe ilości składnika w formie siarczanowej w porównaniu ze składnikiem w formie chelatu, gdyż składniki w formie chelatu charakteryzują się lepszą przyswajalnością, a co się z tym wiąże ich wykorzystanie przez rośliny jest dużo większe.


W praktyce wskazane jest, aby dolistne dokarmianie zbóż przeprowadzić roztworem cieczy składającej się z kilku składników. Przykładowo do nawozów mikroelementowych lub mocznika dodać siedmiowodny siarczan magnezu. Nawóz ten stosowany razem z roztworem mocznika wykazuje działanie chroniące rośliny przed poparzeniem przez mocznik (oczywiście, gdy mocznik jest stosowany w odpowiednim stężeniu). Wymienione składniki, tj. mikroelementy, mocznik i magnez można również stosować łącznie. Trzeba mieć jednak na uwadze, że im więcej składników zamierzamy zastosować tym powinno być ich niższe stężenie w cieczy roboczej. Warto pamiętać, że prawidłowo wykonane dolistne nawożenie zbóż może zapewnić roślinom dostateczną dostępność składników pokarmowych nawet w warunkach ograniczonego ich dostępu z gleby z czym obecnie mamy do czynienia, a ta jest podstawą uzyskania wysokich plonów.


Zapamiętaj:

  • 1. Prawidłowa strategia nawożenia zbóż powinna uwzględniać nie tylko nawożenie doglebowe ale również dokarmianie roślin przez liście.
  • 2. Głównym zadaniem wspomagania roślin przez liście w roku obecnym jest przyspieszenie regeneracji systemu korzeniowego.
  • 3. Wskazane jest, aby dolistne dokarmianie zbóż przeprowadzić roztworem cieczy składającej się z kilku składników.
  • 4. Z mikroelementów zboża potrzebują przede wszystkim miedzi i manganu, a także cynku.


Tabela. Średnie pobranie mikroelementów przez zboża, g/tonę ziarna + odpowiednia masa słomy

RoślinaMiedź-Cu Mangan-Mn Cynk-ZnMolibden-Mo Bor-B
Pszenica8,5 90651,05,0
Jęczmień9,0 70601,05,0
Pszenżyto8,5 100701,05,0
Żyto8,5110801,05,5