Agricultural Solutions Polska
bele słomy na polu
Agriculture

Kontakt

Przedsiewne nawożenie zbóż ozimych

Autor: dr Szczepaniak Witold UP Poznań

Zboża ozime podobnie, jak ma to miejsce w przypadku rzepaku podwaliny pod przyszły plon powinny zacząć budować już w okresie jesiennym. Wskazane jest, aby niezależnie od uprawianego gatunku wchodziły one w zimę już częściowo rozkrzewione. Wynika to z tego, że im wcześniej powstanie źdźbło, tym jest większa szansa, że roślina je utrzyma i wytworzy bardziej dorodny kłos.

Stąd też generalnie przyjmuje się, że źdźbła pochodzące z krzewienia jesiennego posiadają większy potencjał plonotwórczy. Można się było o tym przekonać w roku 2011, w którym to przykładowo pszenice rozkrzewione jesienią zwykle plonowały znacząco wyżej niż te, które przed zimą wytworzyły zaledwie kilka liści. Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie odżywienie zbóż ozimych od samego początku wegetacji.

Przed siewem zboża ozime zwykle wymagają nawożenia fosforem i potasem, natomiast rzadziej pozostałymi składnikami pokarmowymi, w tym azotem, magnezem i siarką. Nie zmienia to jednak faktu, że rośliny te ilościowo większość składników pobierają w okresie wiosennej wegetacji. Natomiast jesienne stosowanie niektórych z nich (najczęściej fosforu i potasu) ma za zadanie z jednej strony zapewnić odpowiedni rozwój i odżywienie roślin przed zimą, a z drugiej uzupełnić zapasy glebowe w łatwo dostępne składniki do poziomu, który zapewni odpowiednią ich dostępność w okresie wiosennej wegetacji. Jednocześnie warto mieć na uwadze, że potrzeby pokarmowe zbóż ozimych w okresie jesiennym są stosunkowo nieduże. Stąd też w praktyce przed siewem nie stosuje się wysokich dawek magnezu i siarki szczególnie, gdy znajdują się one w nawozach w formach łatwo dostępnych, gdyż formy te stosunkowo szybko przemieszczają się w glebie, co sprawia że w okresie jesienno-zimowym w sprzyjających warunkach mogą zostać przemieszczone poza system korzeniowy roślin (w praktyce straty składników występują przede wszystkim na glebach lekkich).

Dlatego przyjmuje się, że bezpieczniej składniki te w/w formach jest stosować późną jesienią przed spoczynkiem zimowym (im krótszy okres do mrozów tym mniejsze ryzyko, że składniki zostaną wymyte) lub bardzo wczesną wiosną (im wcześniej tym lepiej, gdyż jest większa szansa, że nawóz się szybko rozpuści i częściowo przemieści w głąb gleby co zapewni odpowiednią dostępność w/w składników dla roślin od początku ich wiosennej wegetacji). Wymienione terminy mają zarówno zalety, jak i wady. Mianowicie stosując magnez i siarkę w formach łatwo dostępnych w okresie późno jesiennym jest większa szansa, że składniki te będą dostępne dla roślin od samego początku wegetacji (skuteczność nawożenia wiosennego poza terminem zawsze jest uzależniona od ilości i rozkładu opadów). Z drugiej jednak strony nawet późno jesienne stosowanie tych składników, szczególnie na glebach lekkich nie zabezpiecza ich w 100% przed stratami – patrz sezon wegetacyjny 2007/2008, w którym to zima była bardzo mokra i łagodna, co sprzyjało przemywaniu składników w głąb gleby. Stosowanie magnezu i siarki można również rozłożyć na dwie części, tj. przedsiewną (mniej) i późno jesienną/wiosenną (więcej). Sytuacja nieco komplikuje się, gdy gleba na której uprawiamy zboża odznacza się niską czy bardzo niską zasobnością w przyswajalny magnez. W takim przypadku wskazane jest przeprowadzenie nawożenia regenerującego tym składnikiem przed siewem zbóż oraz uzupełniającego późną jesienią/wczesną wiosną. Jeszcze inaczej należy podejść do nawożenia azotem, który jak powszechnie wiadomo jest głównym składnikiem plonotwórczym. Przy czym potrzeby pokarmowe zbóż w okresie jesiennym względem tego składnika są stosunkowo nieduże (w zależności od stopnia rozwoju łanu zwykle kształtują się w zakresie od kilku do maksymalnie kilkudziesięciu (20-40) kilogramów na hektar - w przypadku bardzo dobrze rozkrzewionych łanów jęczmienia czy żyta).

Stąd też ilość azotu resztkowego, który pozostaje w glebie po zbiorze rośliny przedplonowej i dopływ tego składnika z bieżącej mineralizacji bardzo często wystarcza aby zapewnić odpowiedni rozwój i stan odżywienia roślin przed zimą. Jednocześnie warto wiedzieć, że w okresie jesiennym w uprawie zbóż podobnie, jak ma to miejsce w przypadku rzepaku nie jest wskazany nadmiar azotu w glebie. Sprzyja to budowaniu przez rośliny silnego systemu korzeniowego, a także poprawia ich zdrowotność i zimotrwałość. Jednakże nie jest wskazany również niedobór tego składnika, gdyż skutkuje to przede wszystkim słabym rozwojem roślin oraz ich niedożywieniem (i to nie tylko azotem, ale również innymi składnikami pokarmowymi) przez co nie są one odpowiednio przygotowane do zimy. Stąd też w warunkach niskiej podaży tego składnika z gleby, jak również w przypadku spóźnionych siewów wskazane jest nawożenie azotem w dawce od 20-40 kg N/ha.

Jak już wspomniano nawożenie przedsiewne zbóż ozimych zwykle dotyczy w pierwszej kolejności fosforu i potasu. Rola tych składników zarówno w okresie jesiennej, jak i wiosennej wegetacji jest nie do przecenienia. Fosfor decyduje między innymi o szybkości wzrostu systemu korzeniowego i tym samym określa zdolność rośliny do pobierania wody i składników pokarmowych z gleby, a także ma wpływ na wczesne rozpoczęcie wegetacji i szybki wzrost roślin w okresie wiosennym oraz lepsze zaziarnienie kłosów, co skutkuje wyższymi plonami. Natomiast potas jako składnik, który jest pobierany przez rośliny w dużych ilościach (na wysoko plonujących plantacjach maksymalne pobranie tego składnika, które przypada na okres kwitnienia jest zbliżone, a często nawet przekracza pobranie azotu) ma wpływ na przezimowanie roślin, kontroluje gospodarkę wodną, przez co zwiększa odporność roślin na suszę, a wraz z fosforem i innym składnikami pokarmowymi (między innymi magnezem i siarką) decyduje o efektywności nawożenia azotem, co znacząco zmniejsza koszty związane z nawożeniem tym składnikiem.

Przystępując do nawożenia w pierwszej kolejności należy oszacować potrzeby pokarmowe roślin, gdyż wiedza o zapotrzebowaniu roślin na dany składnik pokarmowy jest podstawą racjonalnego ich nawożenia. W tym celu należy pomnożyć wartość pobrania jednostkowego (tab.1) razy wysokość zakładanego plonu (zakładany plon musi być realny, tj. możliwy do uzyskania w warunkach gospodarstwa). Przykładowo, gdy chcemy uzyskać 8 ton ziarna pszenicy z hektara to potrzeby pokarmowe wynoszą od 72-104 kg P2O5 i 128-192 kg K2O. Jak widać z tego zestawienia potrzeby pokarmowe dla tego samego plonu mogą znacząco się różnić. Zatem w praktyce przy ich szacowaniu zwykle unika się wartości skrajnych. Przy czym w sytuacji, gdy zboża uprawiamy w stanowiskach żyznych to przyjmuje się dolne wartości pobrania jednostkowego.

Po określeniu zapotrzebowania roślin należy rozważyć jaka będzie dostępność składników pokarmowych z gleby, która wynika zarówno z jej zasobności w przyswajalne formy fosforu i potasu, a także z ilości składników pokarmowych, które przykładowo uwolnią się z przyoranej słomy oraz warunków ich pobierania przez rośliny z gleby. Przyjmuje się, że zboża powinny być uprawiane na glebach o średniej zasobności w przyswajalny fosfor i potas. W takim przypadku szczególnie, gdy rośliną następczą będzie roślina charakteryzująca się większymi wymaganiami pokarmowymi niż zboża, przykładowo rzepak, buraki, ziemniaki czy kukurydza dawka zastosowanego składnika w nawozie mineralnym przy braku nawożenia organicznego powinna być równa potrzebom pokarmowym (szczególnie, gdy zawartość tych składników mieści się w dolnych granicach tej zasobności). Natomiast w sytuacji, gdy rośliną następczą będzie roślina zbożowa dawkę można zmniejszyć o 20-30% w stosunku do potrzeb pokarmowych. Jednocześnie przypadku, gdy zmuszeni jesteśmy poczynić pewne oszczędności to na glebach o średniej zasobności, które znajdują się w dobrej kulturze można nawożenie zbóż ozimych ograniczyć w stosunku do potrzeb pokarmowych o 20-25%, a gdy zawartość fosforu i potasu mieści się w górnych wartościach zasobności średniej to nawet o 50%, co nie powinno mieć znaczącego wpływu na wysokość uzyskanych plonów (w większym stopniu potrzeby pokarmowe roślin zaspokajane są z gleby). Przy czym roślinę następczą, szczególnie gdy będzie to roślina wymagająca trzeba już odpowiednio nawozić. Gdy gleba cechuje się niską zasobnością w przyswajalne składniki pokarmowe konieczne jest zwiększenie nawożenia, które ma na celu zarówno pokrycie potrzeb pokarmowych, jak i w dłuższym okresie czasu podniesienie zasobności gleby do wartości średnich. Oczywiście z przyczyn ekonomicznych glebę należy wzbogacać stopniowo, przykładowo w zależności od stopnia jej wyczerpania zwiększając nawożenie o 20-50% w stosunku do potrzeb pokarmowych. Ważne jednak jest aby było ono tak zaplanowane, że gdy na polu pojawi się roślina o większych wymaganiach pokarmowych gleba charakteryzowała się przynajmniej średnią zasobnością w przyswajalne formy fosforu i potasu. Natomiast w przypadku, gdy gleba charakteryzuje się wysoką lub bardzo wysoką zasobnością w przyswajalne składniki pokarmowe wskazane jest znaczące ograniczenie nawożenia mineralnego (nawet do 75% w stosunku do potrzeb pokarmowych) lub nawet jego zaniechanie (dotyczy potasu), szczególnie, gdy gleba charakteryzuje się wysoką zasobnością, a zboża uprawiamy po dobrym przedplonie, przykładowo po rzepaku, którego słoma została przyorana.

Ilość składników pokarmowych uwalniających się z nawozów organicznych i naturalnych (słoma, obornik itp.) można rozpatrywać zarówno w członie zmianowania (przykładowo: rzepak - pszenica), jak i całym zmianowaniu. Rozpatrując składniki w członie zmianowania trzeba mieć na uwadze, że w pierwszym roku po wprowadzeniu nawozów dostępna dla roślin jest tylko ich część, gdyż zarówno nawozy organiczne, jak i naturalne rozkładają się w glebie w przez kilka lat. Przyjmuje się, że w pierwszym roku uwalnia się do gleby około 15-30% fosforu i 50-70% potasu. Podczas, gdy w całym zmianowaniu wartości te zwiększają się do 50-60% w przypadku fosforu i nawet 90% w przypadku potasu (tab.2). Postępowanie z plonem ubocznym w głównym stopniu ma wpływ na zasobność gleby w potas. Przykładowo przyorując słomę rzepakową wprowadzamy do gleby równowartość przynajmniej 300 kg soli potasowej, a przy wysokich plonach jeszcze więcej. A trzeba pamiętać, że słoma to nie tylko składniki pokarmowe ale również doskonałe źródło materii organicznej, co ma szczególne znaczenie w gospodarstwach, które nie posiadają obornika. Jednakże trzeba również pamiętać, że składniki które znajdują się w słomie zostały pobrane z gleby. Stąd też jej pozostawienie na polu nie wzbogaca nam gleby w składniki pokarmowe tylko w mniejszym stopniu ją zubaża, co ma bardzo duże znaczenie jeśli gleba jest wyczerpana, gdyż samym przyorywaniem słomy nie jesteśmy wstanie podnieść jej zasobności.

Zapamiętaj:

  • 1. Zboża ozime podobnie jak rzepak fundament pod przyszły plon przynajmniej częściowo powinny zbudować już jesienią.
  • 2. Przed siewem zboża ozime powinny być nawożone przede wszystkim fosforem i potasem.
  • 3. Jesienne potrzeby pokarmowe zbóż względem azotu są stosunkowo nieduże. Stąd też nawożenie tym składnikiem powinno mieć miejsce tylko w przypadku niskiej podaży tego składnika z gleby, jak i opóźnionych siewów (celem przyspieszenia wzrostu i nadrobienia zaległości przed zimą).
  • 4. Zboża ozime powinny być uprawiane na glebach o średniej zasobności w przyswajalny fosfor i potas.
  • 5. Postępowanie z plonem ubocznym w głównym stopniu ma wpływ na zasobność gleby w potas, tym samym decyduje o nawożeniu tym składnikiem.

Tabela 2. Ilość składników pokarmowych* do dyspozycji roślin uprawnych z zastosowanych nawozów organicznych, kg

Roślina uprawnaN P2O5K2OMgS
Jęczmień22-269-1320-263,03,5
Pszenica28-329-1316-243,04,5
Pszenżyto22-269-1316-243,03,5
Żyto22-2610-1318-262,53,0

Tabela 2. Ilość składników pokarmowych* do dyspozycji roślin uprawnych z zastosowanych nawozów organicznych, kg

    
NawózN P2O5K2O
PZPZPZ
Słoma rzepakowa3045923115200
Słoma kukurydziana254061575135
Słoma zbóż122041160108
Liście buraczane60901227150225
Top