BASF Agricultural Solutions
Rozwiązania dla Rolnictwa

Nawożenie zbóż azotem

Witold Szczepaniak

Prawidłowa technologia uprawy zbóż powinna być nastawiona na zbudowanie przez rośliny optymalnej struktury plonu, tj. odpowiedniej obsady kłosów, liczby ziarniaków w kłosie i masy tysiąca ziarniaków (MTZ), która będzie gwarantować wysokie plony ziarna o dobrej jakości technologicznej poprzez wykorzystanie potencjału stanowiska w danych warunkach pogodowych. W trakcie wegetacji roślin rolnik może „sterować” łanem przede wszystkim poprzez nawożenie azotem – wysokość dawki i jej podział, gdyż zboża silnie reagują na nawożenie tym składnikiem i w zależności od zaopatrzenia w azot budują różną strukturę plonu, a plon ten charakteryzuje się zmienną jakością. W praktyce, aby zapewnić roślinom odpowiednią strukturę i jakość ziarna, nawożenie zbóż azotem w zależności od warunków przeprowadza się w dwóch lub trzech dawkach (nie licząc nawożenia jesiennego, które wykonuje się w zależności od zasobności stanowiska w azot). Niezależnie jednak od tego, w ilu dawkach zastosujemy azot, bardzo ważne jest, aby rośliny w każdej fazie rozwojowej miały ten składnik do dyspozycji w odpowiednich ilościach, gdyż w innym przypadku będą redukowały poszczególne elementy struktury plonu. Przykładowo niedobór azotu może prowadzić do spadku liczby źdźbeł kłosonośnych, redukcji kłosków (pięterek) i liczby płodnych kwiatków, co znacząco zmniejsza liczbę ziarniaków w kłosie – fot. 1.

Natomiast w późniejszych fazach rozwojowych powoduje zmniejszenie masy ziarniaków, które zwykle odznaczają się niską zawartością białka, co eliminuje je jako ziarno jakościowe. Ustalając potrzeby nawozowe zbóż względem azotu, należy w pierwszej kolejności ustalić zapotrzebowanie roślin na azot. W tym celu mnoży się zakładany plon ziarna razy pobranie jednostkowe tego składnika. Generalnie przyjmuje się, że pszenica jakościowa pobiera około 28-32 kg

N na tonę ziarna (+odpowiednia masa słomy), natomiast pszenica paszowa oraz inne zboża pobierają około 22-26 kg N. Zatem zapotrzebowanie pszenicy jakościowej na azot dla plonu 8 ton ziarna z hektara w przybliżeniu kształtuje się na poziomie 240 kg N (8 ton x 30 kg N), a dla pozostałych zbóż dla tej samej wysokości plonu 192 kg N (8 ton x 24 kg N). Następnie w celu obliczenia dawki nawozowej od zapotrzebowania należy odjąć ilość azotu, którą rośliny będą miały do dyspozycji z gleby (azot mineralny). Dlatego w racjonalnym nawożeniu zbóż ozimych azotem przed zastosowaniem pierwszej dawki wskazane byłoby wykonanie analizy gleby na zawartość N min. Jeśli w gospodarstwie z różnych przyczyn nie wykonuje się takiej analizy (a jest to częstą praktyką), to w celu obliczenia dawki nawozowej można posłużyć się danymi szacunkowymi (tabela). Zatem jeżeli założymy, że rośliny będą miały do dyspozycji z gleby (azot mineralny) przykładowo 60 kg N to potrzeby nawozowe dla powyżej założonego plonu pszenicy jakościowej w takim przypadku wyniosłyby 180 kg N (240 kg N – 60 kg N).

Po ustaleniu potrzeb nawozowych w dalszym etapie postępowania należy ustalić właściwy podział dawki. Trzeba mieć świadomość, że jest on tak samo istotny, a czasami nawet bardziej dla końcowego efektu niż samo ustalenie ilości potrzebnego azotu. Generalnie przyjmuje się, że pszenicę jakościową na wiosnę zasadniczo nawozi się trzema, a pszenicę paszową i pozostałe zboża dwoma dawkami. Przy czym podział wiosennego nawożenia azotem na trzy dawki u wszystkich zbóż nie jest błędem agrotechnicznym. Pamiętać jedynie należy, że efektywność trzeciej dawki jest tym większa, im lepsze są warunki wodne w glebie. Zatem na terenach z cyklicznymi suszami należy się zastanowić nad jej wcześniejszym zastosowaniem lub w ogóle nad celowością jejstosowania. Ponadto stosowanie trzeciej dawki ma sens, gdy oczekujemy wysokich plonów, a co się z tym wiąże, stosujemy wysokie nawożenie azotem.

PrzedplonPiasekPiasek
gliniasty
Glina
piaszczysta
Glina

Zboża

20

30

35

40

Rzepak

40

60

75

80
Buraki cukrowe
(bez obornika, przyorane liście)

40

60

65

70

Pierwsza dawka azotu na początku wegetacji – około 50-110 kg N/ha w celu uzupełnienia zapasów glebowych i ustalenia liczby źdźbeł kłosonośnych na poziomie 500-700 szt./m2.

Poniżej na przykładzie pszenicy ozimej przedstawiam kilka rozwiązań dotyczących podziału dawki azotu, które należy zastosować w zależności od stanu łanu.

Najefektywniej na zagęszczenie łanu można wpłynąć sterując dawką azotu w fazie krzewienia do początku fazy strzelania w źdźbło. Pszenica w tej fazie na dużą dostępność N reaguje zwiększaniem liczby źdźbeł. Natomiast ilość dostępnego azotu w okresie od końca krzewienia do około połowy fazy strzelania w źdźbło decyduje o stopniu redukcji źdźbeł wytworzonych w fazie krzewienia. Podsumowując: zagęszczenie łanu może być „sterowane i ustalane” w okresie od marca do maja. Na glebach o dobrej strukturze, szybko ogrzewających się (dobra dostępność azotu glebowego) i dobrze rozkrzewionymi roślinami pszenicy zaleca się stosowanie małych dawek w początkowej fazie wegetacji, natomiast na plantacjach słabo rozwiniętych pierwsza dawka azotu musi być większa w celu pobudzenia roślin do krzewienia.

Druga dawka.
Od BBCH 29 (koniec fazy krzewienia) do krótko przed BBCH 32 (faza drugiego kolanka) – około 40-80 kg N/ha, by ustabilizować liczbę źdźbeł i poprawić zawiązywanie kłosów.

Dobre zaopatrzenie w azot w tej fazie zwiększa ilość ziaren w kłosie, chyba że z powodu wysokiej normy wysiewu lub zbyt dużej pierwszej dawki azotu doszło do dużego zagęszczenia łanu (duża konkurencja między roślinami), co prowadzi do pogorszenia tego parametru. Z powodu małej biomasy pszenica do fazy strzelania w źdźbło nie może pobrać zbyt dużych ilości azotu. Bardzo silny przyrost biomasy rozpoczyna się od stadium drugiego kolanka. Wysoko plonująca pszenica od fazy drugiego kolanka do początku kłoszenia (BBCH 32 do BBCH 51) pobiera około 80 kg azotu na ha. Tak wysokie zapotrzebowanie w krótkim czasie nie może być pokryte tylko przez N – glebowy pozostały w glebie, z bieżącej mineralizacji oraz z I dawki. Z drugiej jednak strony ryzykowne jest stosowanie wysokiej dawki N już w czasie krzewienia lub na początku strzelania w źdźbło. Wystąpienie nadmiaru azotu we wczesnych fazach może prowadzić do zbytniego zagęszczenia łanu i wzrostu konkurencji między roślinami. Natomiast duża ilość azotu dostępna w początkach fazy strzelania w źdźbło powoduje, że pozostaje zbyt dużo słabych, ale ciągle odżywianych źdźbeł, które w końcu zamrą lub dadzą niskiej

jakości plon, a potęgują przy tym ryzyko wylegania i wystąpienia chorób grzybowych. Gdy słabe źdźbła przeznaczone do redukcji wykażą pierwsze oznaki niedoboru będące wskazówką rozpoczęcia tego procesu jest to sygnał do zastosowania drugiej dawki. W łanach, które są dobrze rozkrzewione i w fazie pierwszego kolanka nie wykazują objawów początku redukcji, nie należy stosować nawożenia przed drugim kolankiem, by nie opóźniać procesu redukcji źdźbeł. W słabo rozkrzewionych łanach, gdy objawy redukcji pojawiają się wcześniej lub gdy obejmują już dolne liście silnych źdźbeł dawkę azotu, należy zwiększyć i przyspieszyć jej zastosowanie (zastosować przed końcem krzewienia). Także w czasie chłodnej wiosny (słaba podaż azotu glebowego – patrz rok ubiegły), a także na stanowiskach, gdzie wcześniej może wystąpić susza, należy ten termin przyspieszyć. W przypadku pozostałych zbóż druga dawka, jak już była mowa wcześniej, zwykle jest zarazem dawką ostatnią. Zatem powinna ona uwzględniać zarówno rozwój i stopień odżywienia roślin azotem, jak i ewentualną korektę nawożenia. Przykładowo, gdy rośliny rokują wyższy niż zakładany plon, nawożenie należy odpowiednio zwiększyć.

Dawka trzecia.
Od BBCH 39 (faza liścia flagowego) do BBCH 51 (początek kłoszenia) – około 64-80 kg N/ha w zależności od stopnia odżywienia.

Trzecia dawka azotu odpowiedzialna jest przede wszystkim za masę ziarniaków oraz za zawartość w nich białka. Stąd też przyjmuje się, że trzecią dawkę obligatoryjnie należy stosować w pszenicach jakościowych. Przy czym stosowanie trzeciej dawki ma sens tylko w łanach zdrowych (chronionych przed chorobami). Wskazane jest, aby liść flagowy, podflagowy oraz kłos były zielone jeszcze przez kilka tygodni po przeprowadzonym nawożeniu azotem, gdyż jest to podstawowym warunkiem jego pobrania i przetworzenia w plon o odpowiedniej jakości. Ustalając wysokość trzeciej dawki u pszenic jakościowych, zwykle przyjmuje się od 0,8 do 1,0 kg N/dt ziarna. Natomiast u zbóż paszowych połowę tej wartości. Trzecią dawkę (szczególnie, kiedy możliwe jest uzyskanie wysokich plonów i znacznie przekracza ona 40-50 kg N/ha) można podzielić na dwie, tj. 2/3 zastosować w fazie pojawiania się liścia flagowego (BBCH 39) i 1/3 na początku kłoszenia (BBCH 49-51). Takie postępowanie w przypadku wystąpienia suszy daje nam możliwość rezygnacji z drugiej jej części. Przy mniejszym nawożeniu z reguły praktykuje się aplikację w okresie BBCH 49-51.

Jednakże, gdy gospodarujemy na terenach z cyklicznymi suszami, wskazane jest wcześniejsze zastosowanie nawozu w kierunku BBCH 39. Nawożąc zboża trzecią dawką azotu, bardzo ważny jest odpowiedni dobór nawozu azotowego. Wskazane jest stosowanie nawozów zawierających przynajmniej część azotu w formie saletrzanej (NO–3), co sprawia, że zastosowany składnik jest względnie szybko pobierany przez rośliny.

Stosując trzecią dawkę azotu w zbożach, trzeba mieć również świadomość, że niesie ona pewne niebezpieczeństwo wylegnięcia roślin, a wtedy należy się liczyć ze stratami w plonie i utrudnieniem zbioru – tym większym, im wcześniej to nastąpiło. By temu zapobiec, konieczne jest przestrzeganie zasad prawidłowej agrotechniki, tj. właściwego dobru stanowiska, odmiany, ilości i techniki siewu, nawożenia, ochrony, a także regulatorów wzrostu. Jednakże nawet jeśli dopilnujemy wymienionych czynników, a z różnych przyczyn ziarno nam porośnie (fot. 2), to tracimy nie tylko ilość plonu, ale również jego jakość. Warto wiedzieć, że zawartość glutenu w ziarnie po około 3 dniach od skiełkowania spada aż o 10%. Dlatego w niesprzyjających warunkach pogodowych (długotrwałe deszcze) czasami warto zebrać nie do końca suche ziarno i dosuszyć (oczywiście jeśli mamy taką możliwość) zamiast czekać na poprawę pogody.

Top