Czy zabieg T3 jest konieczny?
W intensywnej uprawie pszenicy ozimej zabieg T3 jest traktowany jako standard w ochronie kłosa przed chorobami, natomiast T3 w rzepaku często traktowany jest jako opcjonalny.
W zbożach zabieg T3 ma kolosalne znaczenie dla parametrów jakościowych ziarna, ponieważ zapobiega mykotoksynom, które obniżają wartość ekonomiczną i ograniczają możliwości wykorzystania plonu. Rezygnację z oprysku można rozważać jedynie w wyjątkowo niekorzystnych dla rozwoju patogenów warunkach pogodowych.
Konieczność wykonania zabiegu T3 w rzepaku jest mniej oczywista, ponieważ wjazd w pole ciągnikiem w zaawansowanej fazie rozwoju roślin może powodować znaczące uszkodzenia mechaniczne rzepaku. Oczywiście ich skala może być różna w zależności od sprzętu, jakim dysponujemy, tym niemniej ze stratami musimy się liczyć zawsze. Dlatego niezbędna jest odpowiednia ocena poziomu zagrożenia ze strony chorób i szacowanie ich wpływu na wielkość plonu. Wynik takiej oceny należy zestawić z kosztem zabiegu, uwzględniającym także wspomniane uszkodzenia roślin.
Mogą się zatem zdarzyć sytuacje, kiedy zabieg T3 warto wykonać, ale wielu rolników po dokonaniu bilansu jednak z niego rezygnuje. Racjonalnie patrząc na to zagadnienie, należy tymczasem przyznać, że w większości wypadków rzepak jako uprawa wysokonakładowa, ale i rentowna wymaga intensywnej ochrony trzyzabiegowej.